Przejdź do stopki

BUDYNKI I BUDOWLE

Treść

W 1938 r. uczestniczki obozu krajoznawczego, który pod czujnym okiem Leopolda Węgrzynowicza odbywał się w Dobrej, tak opisywały typowe dla tych terenów budownictwo: Domy w Dobrej buduje się z drzewa świerkowego lub sosnowego, rzadziej z jodłowego, którego używa się raczej na spodki (…). Dom zawiązuje się na klockach, a potem na miejsce klocków układa się z kamieni „pecki”. Pod przyciesie w ścianie szczytowej podkłada się podwaliny albo mur z cegieł. (…) Najstarsze domy kryte są dachem czterospadowym, nowsze dwuspadowym. O tych zaś, jeżeli mają strzechę w szczycie, mówi się, że mają „polski facjat”. (…) Dziś stary sposób budowania spotkać można jedynie w ubogich chatach, rozrzuconych tu i ówdzie po osiedlach, a należących do starych niezamożnych gospodarzy. Młodzi, o ile tylko pozwolą im na to warunki ekonomiczne, starają się za wszelką cenę wystawić nowy dom. Jeżeli nie stać ich na murowany (co dla wielu jest nieziszczalnym marzeniem), stawiają drewniany, ale obszerniejszy, wykończony w sposób nowoczesny, by w lecie można było odnająć część domu letnikom i tym sposobem zarobić trochę grosza. Chociaż słowa te odnoszą się do zabudowy w Dobrej, z powodzeniem można odnieść je do budynków mieszkalnych w pozostałych miejscowościach.

Na początku XX w. w Dobrej i okolicy przeważała zabudowa niska, jedno lub dwuizbowa. Przy domach znajdowały się tzw. obejścia, czyli gospodarstwa. Do dziś można jeszcze odnaleźć na terenie gminy drewniane stodoły, tzw. boiska. I choć nie spełniają już swoich pierwotnych założeń, są wykorzystywane jako budynki gospodarcze. Wiele domów krytych było strzechą czyli słomą z żyta, żętą sierpem i wiązaną w tzw. knoty. Stopniowo słomę wyparły: dachówki, eternit i blacha. Domy początkowo były tzw. kurnymi chatami – nie posiadały komina. W każdym domu znaleźć można było piec kaflowy, służący nie tylko do ogrzania, ale również jako kuchnia do gotowania i do grzania wody. Jak zapisały uczestniczki obozu w 1938 r., piece kurne należą obecnie już w Dobrej do rzadkości, bowiem powszechne są piece z kominami. Widać więc było zachodzące już wówczas zmiany w budownictwie.

Stopniowo budynki drewniane zaczęły być zastępowane murowanymi. Takie były przede wszystkim nowe, stawiane jako przyszłe budynki użyteczności publicznej – szkoły, ośrodki zdrowia, sklepy, restauracje, kościoły, kaplice i itp. Z biegiem wieku powstawały również murowane budynki mieszkalne. Zabudowa, zwłaszcza z okresu PRL, stała się wyższa – nowe domy budowano z piętrami. Miało to zastosowanie, gdy w jednym budynku mieszkały dwa lub nawet trzy pokolenia. Obecnie zabudowa znów jest niska, po części wymusiły ją zmiany demograficzne i przemiany architektoniczne.

Charakterystyczne dla tego regionu i utrzymane zwłaszcza na starszych domach prywatnych są tzw. wyrzynki, czyli odpowiednio wyprawione wzorzyste deski (ażurowe) stanowiące zdobione zwieńczenie ścian szczytowych. Widoczne są na domach drewnianych.